Co dzieje się z młodymi ludźmi w spektrum autyzmu, gdy kończą szkołę? To pytanie od lat zadają sobie rodzice, którzy obserwują, jak po zakończeniu edukacji dostęp do wsparcia gwałtownie się kurczy, a perspektywy zawodowe wielu osób pozostają niepewne.
Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, Fundacja Jim zwróciła uwagę na problem aktywizacji zawodowej dorosłych osób w spektrum autyzmu, kierując do rządu petycję z propozycjami zmian systemowych. Organizacja podkreśla, że debata o wsparciu nie powinna koncentrować się wyłącznie na kosztach pomocy, ale również na kosztach jej braku.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:
Funkcjonowanie zawodowe osób w spektrum autyzmu w Polsce →Zdaniem fundacji wiele osób w spektrum, które przy odpowiednim wsparciu mogłyby podjąć pracę, pozostaje poza rynkiem zatrudnienia. Oznacza to nie tylko utratę ich potencjału i możliwości samodzielnego życia, ale także większe obciążenie systemu świadczeń społecznych, ochrony zdrowia oraz rodzin, które często przez lata pełnią rolę opiekunów, terapeutów i koordynatorów codziennego funkcjonowania swoich dorosłych dzieci.
W petycji znalazły się postulaty dotyczące m.in. tworzenia dedykowanych miejsc pracy, rozwoju centrów aktywizacji zawodowej, reformy systemu orzekania o niepełnosprawności oraz zapewnienia dostępu do wsparcia psychologicznego i psychiatrycznego. Szczególną uwagę zwraca propozycja tzw. „pracy projektowanej”, czyli tworzenia stanowisk odpowiadających rzeczywistym możliwościom i kompetencjom osób w spektrum, zamiast prób dopasowywania ich do istniejących schematów zatrudnienia.
Czy państwo robi wystarczająco dużo?
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej odpowiedziało, że dostrzega problem utraty ciągłości wsparcia po zakończeniu edukacji oraz potrzebę bardziej indywidualnego podejścia do osób autystycznych. Resort wskazuje przede wszystkim na rozwijany obecnie model zatrudnienia wspomaganego, który ma obejmować pomoc w znalezieniu pracy, wsparcie podczas wdrożenia na stanowisku oraz współpracę z pracodawcami. Program jest realizowany w ramach Funduszy Europejskich dla Rozwoju Społecznego i ma objąć tysiące osób z niepełnosprawnościami.
Równolegle trwają prace nad nowym modelem orzekania o niepełnosprawności opartym na Międzynarodowej Klasyfikacji Funkcjonowania, Niepełnosprawności i Zdrowia (ICF). Założeniem reformy jest odejście od skupiania się wyłącznie na ograniczeniach i uwzględnianie także mocnych stron, potrzeb wsparcia oraz warunków, w których dana osoba może funkcjonować samodzielnie.
Dla wielu rodzin najważniejsze pozostaje jednak pytanie o czas. Choć kierunek proponowanych zmian wydaje się obiecujący, pełne wdrożenie części rozwiązań planowane jest dopiero w kolejnych latach. Tymczasem tysiące dorosłych osób w spektrum i ich bliskich mierzą się z tym wyzwaniem już dziś.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:
Rozmowa rekrutacyjna jako bariera systemowa. Jak reformować proces selekcji, aby nie dyskryminować osób neuroatypowych →Dlaczego ta dyskusja jest ważna?
Dyskusja o zatrudnieniu osób autystycznych nie dotyczy wyłącznie rynku pracy. To rozmowa o niezależności, jakości życia i bezpieczeństwie rodzin. Dla wielu rodziców jednym z największych źródeł niepokoju pozostaje pytanie: „Co stanie się z moim dzieckiem, gdy mnie zabraknie?”. Odpowiedź na to pytanie zależy w dużej mierze od tego, czy system będzie potrafił stworzyć warunki, w których osoby w spektrum będą mogły rozwijać swoje kompetencje, pracować i budować możliwie samodzielne życie.
Źródło: opracowanie własne na podstawie artykułu opublikowanego w Dzienniku Gazecie Prawnej.

